Siedziałam w moim mieszkaniu, pogrążona w lekturze, gdy
nagle usłyszałam odległe dźwięki muzyki. Jakaś impreza…? Ach, no tak! Przecież
dziś pierwszy dzień wiosny- przypomniałam sobie. Nikt mnie nie zaprosił, a
samej mi się nie chciało iść, więc uznałam, że zostanę w domu. Wróciłam do
książki. Po chwili jednak zaczęłam się zastanawiać… A w sumie co mi szkodzi się
zabawić? Najwyżej po prostu do kogoś dołączę. Przejrzałam szafę. Zdecydowałam
się na zwiewną białą sukienkę i balerinki. Włosy związałam w kucyk i
przewiązałam wstążką. Tak wystrojona, ruszyłam na imprezę. Nagle w tłumie
dostrzegłam znajomą twarz.
-Cześć!- przywitałam się.
<Ktoś?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz