poniedziałek, 21 marca 2016

Od Leny CD Venom'a

Od kilkunastu minut odmrażam sobie pysk w śniegu. Szukanie czegokolwiek w ten sposób to katorga. Do tego tutaj nic nie ma! Biorąc pod uwagę ile anomalii wystąpiło w tym regionie powinnam mieć na pęczki wszystkich możliwych korzeni, larw i innych mniej lub bardziej ohydnych rzeczy. A tu nic.
- Głupie, lubiące zimno, kryjące się pod śniegiem, niemożliwe do znalezienia...- mamrotałam w śnieg, aż do momentu kiedy usłyszałam czyiś głos.
- Cześć - wyskoczyłam chyba na metr w górę, co przynajmniej jak na mnie jest niezłym osiągnięciem, po czym odruchowo cofnęłam się od źródła głosu, przy okazji o mało nie wywracając się o własny ogon (nie lada wyczyn, zwłaszcza że z reguły gdy chodzę nie dotykam nim nawet ziemi)
- Przepraszam, nie chciałem cię wystraszyć, jestem Venom, a ty?- właścicielem głosu okazał się czarno-biały basior, uśmiechający się do mnie przyjaźnie.
- Ym... J-ja.. - zaczęłam dukać, zezując na mój nos gdzie zostało jeszcze trochę śniegu- j-jestem E-elena...- odpowiedziałam strącając łapą pozostałości śniegu
- Miło cię poznać Elena. Co robisz? Zgubiłaś coś?
- N-nie... ym... Szu-szukałam... - szybko, szybko wymyśl coś...nikt nie lubi dziwaków pamiętasz?- przebiśniegów! T-tak, dookładnie. Przebiśniegów... - brawo. Walnęłam się mentalnie w głowę. Przekonujący ze mnie kłamca...

<Venom?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz