niedziela, 6 marca 2016

Od Raven'a CD. Toxic'a

Przepchnąłem się obok chłopaka i wszedłem do środka. Widać było, że dom jest opuszczony, ale nie zdemolowany. Panował tu względny porządek, oczywiście pomijając tonę kurzu i pajęczyn absolutnie wszędzie. Odetchnąłem głęboko i kichnąłem. Przez ten kurz niczego nie wyczuję.
- Na zdrowie... - usłyszałem za sobą.
Odwróciłem głowę patrząc na Toxic'a przez ramię. Powoli skinąłem mu głową.
- Grazie.
- Przerzuciłeś się na włoski? - spytał marszcząc brwi - Możesz przestać?
- Nessuna problema.
Chłopak przewrócił oczami i westchnął.
- Nieważne.
- Spodobały mi się Włochy w dobie renesansu. I tyle - mruknąłem unosząc jeden kącik ust w górę.
- Czyli umiesz jednak mówić normalnie? Zaskoczyłeś mnie.
- Nie wysilaj się złociutki. - parsknąłem. - Tylko sobie szkodzisz.
Poprawiłem swoją skórzaną kurtkę i strzepnąłem z niej jakieś pyłki, a potem kompletnie ignorując Toxic'a poszedłem na piętro. Mam zamiar zbadać cały dom z góry na dół.

<Toxic?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz