poniedziałek, 21 marca 2016

Od Toxic'a CD Zero

-Kolorowych Koszmarów...
Odpowiedziałem Zerowi i wyruszyłem wykonać co zamierzałem. Zacząłem przeszukiwać pomieszczenie, kture praktycznie było spalone, z nadzieją że moge coś znaleść. Miałem przeczucie że szukałem już kilka godzin, i ani śladu żadnego wyjśćia. Skoro się sam zacząłem robić śpiący na widok Zera, postanowiłem też skożystać z okazji. Zmieniłem się w wilka i jak naj delikatniej jak potrafiłem, wślizgnąłem się pod Zera futro tak żeby mi było miekko. No i był bym dość bespieczny. Więc jak już się ładnie ułożyłem, i udało mi się Zera nie obudzić, to postanowiłem zamknąć oczy.
-Kolorowych..
Wymamrotałem po czym od razu zasnąłem.

Ten sen był dziwny, wydawał się taki realny. No ale podejrzewałem że to sen jak każdy inny, do momentu gdy w nim spotkałem Zera. Myślałem że to po prostu moja wyobraźnia go stworzyła, ale nie. To był on we własnej osobie. Jedyne co nas dzieliło od przywitania się, lub pogadania ze sobą, była wielka szklana ściana, ktura przy okazji powstrzymywała dźwięki.

<Zero?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz