Słyszałem jak Raven zbliżał się w moją stronę. Nie odpowiedziałem jeszcze na jego pytanie, bo miałem nadzieję że znajdę coś ciekawszego od samej szafy ze starymi księgami.
-Nie jeszcze nic nie znalazłem
W końcu odpowiedziałem kiedy towarzysz znajdował się obok mnie. W ten postanowiłem wyciągnąć jedną z ksiąg, następnie usłyszałem coś co przypominało uruchomienie jakiegoś starego mechanizmu. Nie całe dwie sekundy później podłoga pode mną i Raven'em się zapadła. Zlecieliśmy na dno czegoś co przypominało jakąś studnie. Jedyną różnicą było to, że to wody nie było i jest kwadratowa nie okrągła.
-Normalnie wspaniałe to twoje znalezisko..
Usłyszałem od Raven'a, który powstał z ziemi i otrzepał (ponownie) swą kurtkę z kurzu. Ja też wstałem i zacząłem się rozglądać za jakimś wyjściem.
<Raven?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz